Trening bez bólu: dlaczego stawianie celów sylwetkowych przed jakością ruchu to błąd
Większość osób wchodzi na siłownię z prostą wizją: zrzucić parę kilogramów, rozbudować sylwetkę albo zrobić cięższy przysiad. I nie ma w tym nic złego — dopóki nie przyjrzymy się temu, jak faktycznie porusza się ich ciało. Uszkodzona obrączka stawowa w barku, brak rotacji wewnętrznej w biodrze, ból odcinka lędźwiowego co drugi tydzień — a mimo to pierwsze pytanie na treningu brzmi: „jak dziś dołożyć ciężaru?".
Jak zauważa dr John Rusin, twórca koncepcji Pain-Free Performance, w rozmowie na łamach Strength Coach Podcast — bardzo często stawiamy sprawę na głowie.
Ból to nie cecha — to przeszkoda, którą trzeba zredukować
Ból jest subiektywny, ale statystyki są dość jednoznaczne: około 97% osób zgłaszających się do trenerów personalnych zmaga się z co najmniej dwoma przewlekłymi punktami bólowymi — najczęściej są to kolana, barki lub dolny odcinek pleców.
Jeśli zignorujemy te sygnały i narzucimy na niedziałający aparat ruchu ciężki trening, ryzyko jest jasne — kontuzja i powrót na kanapę. Koncepcja Pain-Free Performance nie polega jednak na zamianie treningu w nudną fizjoterapię. Chodzi o wywołanie optymalnego bodźca treningowego — budowy mięśni, siły, spalania tłuszczu — przy jednoczesnym obniżeniu odpowiedzi bólowej organizmu. To dokładnie ta filozofia stoi też za moim podejściem do pracy z klientkami.
Koncepcja filaru (the pillar)
Kluczem do bezpiecznego podnoszenia ciężarów jest tzw. filar — zintegrowana stabilizacja, na którą składają się trzy elementy:
- Barki
- Biodra
- Core (tułów)
Nie chodzi o to, żeby zamienić się w drewniany słup i zablokować oddech. Filar działa raczej jak ściemniacz światła — dopasowujesz poziom napięcia i usztywnienia do konkretnego ćwiczenia, obciążenia i poziomu zmęczenia. Zapewnienie tzw. centracji stawów, czyli maksymalnego kontaktu powierzchni stawowych, pozwala wygenerować większą siłę przy minimalnym obciążeniu samych struktur biernych.
Kiedy odzyskasz zdrowie i bezbolesny ruch, każdy cel sylwetkowy staje się osiągalny. Bez zdrowia żaden wynik nie będzie trwały — dlatego w mojej pracy jakość ruchu zawsze idzie przed ciężarem na sztandze.
Jeśli rozpoznajesz siebie w opisie powyżej — trenujesz z bólem, który wraca, albo boisz się zacząć, bo coś Cię ogranicza — to dokładnie ten problem rozwiązuję w podejściu Pain-Free Performance.
Sprawdźmy, czy mogę Ci pomóc
Wypełnij krótką ankietę — na jej podstawie zaproponuję termin bezpłatnej konsultacji.
Wypełnij ankietę